Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oderwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oderwanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 maja 2016

Ja prawdziwe

Wydaje mi się, że często utożsamiamy się z czymś i przyjmujemy, że tacy jesteśmy. Utożsamiamy się z tym co kto o nas powiedział, z tym co sam o sobie myślę, z tym jak widzi mnie Pan Bóg, jak widzą mnie ludzie w moim otoczeniu.
Czy właśnie ja jestem tą myślą, emocją, obrazem?
Czy może jestem tylko przez to, że jestem?
Może Pan Bóg tylko na mnie patrzy, nie potrzebuje tworzyć, żadnego obrazu na mój temat, bo widzi mnie takim jakim jestem, nie tak jak ja widzę siebie.
Może dlatego nie chce mnie potępiać bo zna całą prawdę o mnie, ponadto kocha miłością przebaczającą.
Ile we mnie się dzieje, mogę dostrzec, kiedy pozbawiony jestem wpływów z zewnątrz, tzn. bez komputera, bez telewizora, także na jakiś czas bez ludzi wokół mnie. Wtedy dochodzi do mnie głos z wewnątrz mnie. Ten głos to myśli, emocje, obrazy w wyobraźni. Wszystko co było trzymane wewnątrz, nagle się ujawnia.
Wtedy przychodzi myśl czy rzeczywiście to co się pojawia to ja? Czy te informacje są prawdziwe, czy rzeczywiście jestem tą osobą, czy może kimś innym.
Więc wydaje mi się, iż oderwanie znaczy nie utożsamiać się z tym co czuję, co myślę czy jakie mam wyobrażenia. Ponieważ to nie jestem ja. Ja po prostu jestem. Bóg pragnie bym w tej prostocie trwał przy nim. Tym ogołoceniem siebie, jest brak przyszywania do siebie czegoś co mogłoby mnie ulepszyć w oczach Boga. Ponieważ Bóg, mówi, że jestem tak piękny, że nie potrzebuję siebie upiększać. Nie potrzebuję siebie ulepszać. Potrzebuję patrzeć na siebie tak jak On na mnie patrzy.